środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 16

** Oczami Nialla **
Od dawna o tym marzyłem, Miley jest śliczna. Nie interesowało mnie to że chodzi z Zaynem, ze mną byłoby jej lepiej. Kiedy dobierałem się do jej stanika po prostu wstała z łóżka i stanęła przy drzwiach.
- Kurwa nie! Tak nie będzie! - Wziąłem ją na ręce i rzuciłem na łóżko. Nie miałem w planach gwałtu ale nic innego mi nie pozostawało.
- Jak się Zayn dowie to.. - Przerwałem jej.
- Zayn się nie dowie. - Uderzała o mój tors, pojedyncze łzy spływały po jej policzkach. Ja nie mogę. Nie mogę jej tego zrobić, zszedłem z niej. Złapała ubrania i wybiegła z mojej sypialni. Co ja zrobiłem?

** Oczami Miley **
Czemu? Czemu ja? Wszyscy chcą mnie tylko w łóżku, jestem jakąś dziwką czy co? Zaczęłam się ubierać, poszłam do łazienki i zmywałam makijaż kiedy w odbiciu lustra zobaczyłam stojącego Nialla.
- Czego ty jeszcze chcesz? - Warknęłam na niego.
- Przepraszam, nie powinienem. - Powiedział ze spuszczoną głową.
- No, nie powinieneś. - Podeszłam do niego.
- Powiesz Zaynowi prawda? - Spojrzał znowu w moje oczy.
- Nie, nie powiem mu. Do niczego nie doszło. - Wyszłam z łazienki i usiadłam na łóżku.
- Ja nie wiem jak mam ci podziękować. - Uśmiechnął się i mnie przytulił.
- Nie musisz. - Uśmiechnęłam się i wstałam, zeszłam na dół. Na dolę siedzieli już Lou, Zayn, Demi i 2 innych chłopaków. Nie było wolnego miejsca więc ustałam przy ścianie. Wszyscy rozmawiali jednak nie mogłam wsłuchać się w rozmowę. Zakręciło mi się w głowie słyszałam jak upadam, nic nie pamiętam.

** Oczami Zayna**
Upadła na ziemię. Boże kiedy ona w ogóle tu przyszła?! Zerwałem się z Louisem i zapakowaliśmy ją do auta, pojechaliśmy do szpitala, przyjęli ją od razu. Nie chcieli mnie w puścić więc zadzwoniłem po jej tatę. Przyjechał po 5 minutach, pozwolił lekarzowi mnie wpuścić. Usiedliśmy przy niej miała podłączone tysiąc kabelków, wyglądała tak niewinnie. Zacząłem rozmawiać z jej tatą.
- No Zayn, jak myślisz co jej jest? - Spojrzał na mnie ze spojrzeniem mordercy.
- Nie mam pojęcia. Lekarz nic nie mówił.  - Uśmiechnąłem się, on jednak się nie śmiał.
- Co zrobisz jak będzie w ciąży? Co? Myślałeś w ogóle o tym? - Przez chwilę się zastanawiałem, chcę mieć dzieci? Może nie. Za ramiona złapał mnie jej tata i potrząsnął mną.
- Jeżeli nie jesteś gotowy na ciążę to lepiej żebyś wycofał się teraz niż jak będzie w ciąży. - Nie wiedziałem co mam odpowiedzieć.
- Nie zostawię jej, nawet jak będzie w ciąży.
- Muszę poznać twoich rodziców. - Powiedział.
- Ale, ja nie mam rodziców. Mieszkam z 2 kolegami.
- Chcesz mieć swój dom?
- Dobrze mi tam.
- Chciałem kupić wam dom.
- A to Miley nie może się do mnie wprowadzić? - Spojrzał na nią a potem na mnie. Miley otworzyła oczy. On tego nie widział.
- Niech zamieszka u ciebie. - Uśmiechnąłem się. Miley również się uśmiechnęła, jej tata odwrócił się w jej stronę i przywitał się z nią.
- Dziękuje panu. - Podałem mu rękę.
- Jaki pan, teraz albo mów mi tato albo Harvey. - Zaśmiał się.
- Dobrze tato. - Miley również się śmiała, po chwili t
ata nas opuścił, wszedł Lou a zanim doktor.
- Panie doktorze co z nią? - Uśmiechnął się.
- Tylko zasłabła, musi jeść więcej witamin, Jutro będzie mogła wyjść.
- Dziękuje panu. - Posłał nam uśmiech i wyszedł. Louis patrzył się na mnie.
- I co teraz? - Zapytał.
- Miley z nami zamieszka. - Uśmiechnął się.

Czytasz? - Skomentuj. Wasze komentarze dają mi największą motywacje ;)) x

5 komentarzy:

  1. Ja nie mogę, ja nie mogę Miley z nimi zamieszka. Czyli Zayn naprawdę ją kocha. I że jej ojciec jej pozwolił, ale ją nadal jestem ciekawa co z Harrym będzie z nim jakaś wzmianka czy przepadnie jak kamień i nic ? Mam tyle pytań i tak mało odpowiedzi czekam na nn .♡

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś/eś nominacje do The Versatile Blogger. Więcej szczgółów na blogu: http://shout-it-to-my-face.blogspot.com/2013/08/nominacja-do-versatile.html ;)) xx

    OdpowiedzUsuń