poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Rozdział 18

Włącz: http://www.youtube.com/watch?v=snNETBI2ILo

- Nieważne. - Wyrwał mi kartkę.
- Ważne, chodzi o Styles'a prawda?
- Nawet jeśli, nie powinno cię to interesować. - Wkurwił mnie.
- Nie chcesz mówić to nie, sama się go zapytam. - Wstałam i poszłam na górę. Weszłam do łazienki, nalałam gorącej wody i weszłam do wanny. Podczas kąpieli zastanawiałam się co Harry chciał. O co mogło chodzić? Wykąpałam się i wyszłam z łazienki owinięta w ręczniku. Poszłam do garderoby wybrałam luźne ciuchy po domu. Ubrałam się i usiadłam na łóżku, wybrałam numer. Jedyne co usłyszałam to ''Ten numer nie istnieje'' Dlatego Harry dał mu numer. Zbiegłam wściekła na dół, Malik siedział na sofie i coś oglądał. Stanęłam na przeciwko jego tym samym zasłaniając mu telewizor.
- Przesuń się. - Warknął.
- Nie, daj mi numer do Harrego.
- Nie dam ci.
- Bo?
- Bo jesteś moja i tylko moja a on chce cię wykorzystać.
- Raczej na odwrót. - Powiedziałam pod nosem z nadzieją że nie usłyszy. Myliłam się. Ruszył w moją stronę, szarpnął mnie za ramię i posadził na kanapie.
- Co powiedziałaś?! - Jego oczy znów zrobiły się czarne. Byłam pewna że nie uderzy mnie.
- Dobrze wiesz co powiedziałam. - Zaśmiał się i uderzył mnie. Zrobił to. Cios trafił w brzuch. Tak strasznie bolało. Opuściłam głowę w dół i patrzyłam w podłogę. Nie mogłam opanować łez. Malik krążył bez celu po pokoju. Walnął w ścianę po czym usiadł koło mnie.
- Boli? - Kiwnęłam głową na tak.
- Przepraszam Miley. Nie powinienem.
- Daj mi po prostu ten numer. - Powiedziałam cicho.
- Nie.
- To nie. - Ledwo co wstałam, udałam się w stronę drzwi. Jednak po chwili pożałowałam tego co zrobiłam. Szarpnął mnie za kucyka, tak mocno że upadłam na ziemię. Wiłam się z bólu. Brzuch bolał co raz mocniej. Podniosłam lekko wzrok do góry. Śmiał się.
- Zayn proszę. Pozwól mi iść do domu.. - Wyszeptałam.
- Nie pamiętasz co twój tatuś powiedział? Od teraz mieszkasz u mnie i należysz do mnie. - Ponownie się zaśmiał.
- Wypuść mnie proszę.
- Lepiej żeby nikt z twojej pierdolonej rodzinki się o tym nie dowiedział. - Ledwo co wstałam. Poszłam na górę po telefon, pieniądze i opuściłam dom. Poszłam na przystanek i wsiadłam w autobus. W autobusie wszyscy się na mnie patrzyli. Zobaczyłam odbicie w szybie, wyglądałam okropnie. Jak jakaś dziwka. W telefonie przeglądałam nasze zdjęcia. Rozpłakałam się gdy zobaczyłam to.
Tyle wspomnień z takim złym człowiekiem. Nie wiedziałam co robić, tysiąc myśli krążyło po mojej głowie i jedna wydawała się być najlepsza - zabić się.


Od teraz rozdziały będę dodawać co 2-3 dni :)) Czytasz? - Skomentuj <3 xx

3 komentarze:

  1. Jak zawsze idealny !
    Tylko troszke brutalny ;__;
    ale jest okej ! :D
    @and_disappear

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, nie nie ona nie może się zabić oby Hazza ja znalazł i urtował. Ale mnie Zayn wnerwił lubię jak nie jest miły ale kiedy bije dziewczynę to już przesadza. Czekam na nn ♥ rozdział jak zwykle cudowny @mag868

    OdpowiedzUsuń