
Wstałam i poszłam na górę, wzięłam prysznic i ubrałam się w piżamę. Zaczęłam szukać żyletki w szafkach. W końcu znalazłam. Zrobiłam małe 4 cięcia, nawet nie bolało. Po chwili zaczęłam robić co raz dłuższe i dłuższe. Moja ręka wyglądała tragicznie. Po chwili do łazienki wparował Zayn. Rzucił się na mnie zabierając mi ostrą żyletkę i pociągnął mnie za ramię, wciągnął mnie do sypialni i położył mnie na łóżku. Po chwili przyniósł jakieś chusteczki i wodę utlenioną. Zaczął mi polewać rany, chociaż bardzo bolało nie dałam po sobie tego poznać, chciałam żeby wiedział że jestem silna. Kiedy przestałam krwawić Malik zaniósł wszystko do łazienki i wrócił. Usiadł koło mnie.
- Dlaczego chcesz się zabić? - Zapytał.
- Skoro ty nie chcesz, ja to zrobię.
- Nie możesz.
- Uwierz, mogę. Mogę robić co chcę a ciebie mam w dupie. - Powiedziałam i spojrzałam mu w oczy. Zagotował się, jego oczy zrobiły się czarne.
- Śmiało uderz mnie, niech ci ulży. - Powiedziałam, wstał i zaczął krążyć po pokoju.
- Jednak trochę szacunku jeszcze do mnie masz? - Powiedziałam chamsko. Ruszył w moją stronę, pchnął mnie do pozycji leżącej i podwinął koszulę nocną, zdjął bieliznę. Wiedziałam co mnie czeka. Wszedł we mnie. Zamknęłam oczy, nie dawało mi to żadnej przyjemności pod czas gdy on darł się. W pewnym momencie zaczęło mnie strasznie boleć, Malik nie zwalniał.
- Zayn, proszę przestań.
- Sama się o to prosiłaś. - Wbił się jeszcze mocniej. Moje oczy wypełniły się łzami. Ciężko dyszący opadł na mnie.
- Nienawidzę cię. - Powiedziałam. Podniósł się, zapiął spodnie i dał mi w twarz. Wyszedł szybkim krokiem z pokoju. Wiróciłam do łazienki żeby zakończyć moje cierpienie jednak Zayn zabrał wszystkie żyletki.
- Kurwa. - Powiedziałam pod nosem. Była godzina 19, na dolę zaczęłam słyszeć muzykę i bawiących się ludzi. Wiedziałam że zrobili imprezę. Usiadłam na łóżku i włączyłam w telefonie facebooka, pogadałam z paroma znajomymi z starej szkoły. Powiedziałam że wszystko u mnie w porządku. Zanim się obejrzałam a była pierwsza w nocy. Myślałam co mam zrobić. Po paru minutach wszedł jak było widać wstawiony Zayn z jakąś blondyną. Patrzyłam na niego z niedowierzaniem. Zaczęli się rozbierać, siedziałam na łóżku skulona nie mogąc wierzyć własnym oczom. Nagle Zayn popchnął dziewczynę na łóżko, dotknęła mnie głową.
- Wypierdalaj stąd. - Powiedział Zayn chamskim głosem. Wzięłam telefon i wyszłam z sypialni. Poszłam do Nialla. Chłopak nie był na imprezie, leżał w łóżku z laptopem. Weszłam i położyłam się koło niego. Patrzył na mnie z wielkimi oczami.
- Co ty robisz? - Zapytał blondyn.- Nie będę spała z tym skurwielem i dziwką.
- Myślałem że to ty tak krzyczysz. - Powiedział.
- Nie. Pamiętasz co chciałeś dzisiaj zrobić? - Posłałam mu uśmiech.
- Nie, a co?
- Chciałeś mnie rżnąć.. - Wyszeptałam mu do ucha.
- Ale.. - Przerwałam mu.
- Ciii. - Zdjęłam z niego laptopa i usiadłam na nim okrakiem. Zaczęłam go rozbierać.
- Ale jak Zayn się dowie.
- To mnie zabiję, a tego chce. - Całowałam i rozbierałam go jednocześnie. Odwzajemniał każdy pocałunek. Po paru minutach gry wstępnej blondyn wstał i rozebrał się. Rzucił się na mnie i zerwał ze mnie koszulę.
- Niall, gumka.. - Powiedziałam niezręcznie.
- Nie umiem bzykać z tym czymś. - Zaśmiał się i delikatnie wszedł we mnie. Nie robił tego jak Zayn, robił to tak jak chciałby zadowolić bardziej mnie niż siebie. Po pewnym czasie skończyliśmy. Leżelismy koło siebie.
- I jak? - Zapytał.
- Robisz to lepiej od tego gnoja. - Chłopak pocałował mnie.
- To miłe. - Uśmiechnęłam się.
- Niall, dlaczego ty to robisz?
- Znaczy się co?
- Czemu chcesz być taki jak oni? Nie jesteś taki. Wiem to. - Blondyn złapał mnie za rękę.
- Bo Louis to mój kuzyn, zostałem zaadoptowany przez jego rodziców kiedy moi zginęli w wypadku..
- Tylko dlatego?! Niall przecież ty..
- Jestem taki jak oni, ale nie dla kobiet..
- Dziękuje ci za wszystko. Jesteś cudowny i zasługujesz na lepsze życie niż z nimi. Powiedziałm podnosząc się.
- Proszę zostań. - Delikatnie złapał mnie za rękę.
- Dobrze. - Położyłam się pod kołdrą i przytuliłam do blondyna. Szybko zasnęłam. Rano obudziłam się przy blondynie. Nie spał już.
- Długo nie śpisz? - Powiedziałam i delikatnie go pocałowałam.
- Chwilę. - Uśmiechnął się i wstał.
- To dobrze. - Powiedziałam i usiadłam, przeczesałam ręką włosy. Z dołu dobiegłby krzyki. Dokładnie wsłuchałam się w rozmowę.
- Gdzie jest ta suka?! - Zayn.
- Co jej wczoraj zrobiłeś? - Powiedział Louis.
- Nie wiem nie pamiętam, dużo piłem.
- To ja ci nie pomogę, trzeba było nie pieprzyć się z tą siostrą Liama.
- Co?! Co ja zrobiłem?! Z Liama siostrą? Kurwa. - Niall lekką mną potrząsnął
- Idź, musisz tam iść.
- Co mam powiedzieć?
- Nie wiem, że spałaś w wannie? - Zastanowiłam się i wstałam. Zeszłam na dół.
- Masz swoją znajdę.- Powiedział Louis i przełączył na kolejny program.
- Gdzie ty suko byłaś? - Podszedł do mnie i ścisnął mnie za rękę.
- Gdzie ja byłam? Ja byłam w sypialni kiedy to ty bzykałeś swoją dziwkę! - Krzyknęłam mu prosto w twarz.- Byłem w sypialni cały czas i ciebie nie było więc nie kłam. - Zaśmiał się i ścisnął rękę z bliznami po cięciach.
- Kto powiedział że w twojej? - Złapał mnie za obydwie ręce i przycisnął do ściany.
- Gadaj dziwko z kim spałaś. - Docisnął mnie jeszcze bardziej co sprawiło mi ogromny ból.
- Nie twój biznes. - Nadal mnie trzymając kopnął mnie kolanem w brzuch.
- Dawaj, śmiało. Lej mnie. Zabij mnie. Wiem że tego chcesz! - Puścił mnie i szedł w stronę drzwi.
- Tak idź na te swoje dziwki, może dadzą ci rabat na stałego klienta! - W sekundzie odwrócił się i szedł wściekły w moją stronę.
- Przegięłaś kurwa, przegięłaś.
Mam nadzieje że podoba się wam ;)) Pisałam go 3 godziny żeby był perfekcyjny :)) Czytasz - Skomentuj <3 xx
Podziwiam Cię za wyobraźnię, serio. Masz naprawdę świetne pomysły. I dobrych bohaterów :D Rozdział napisany rewelacyjnie, strasznie mi się podoba. Najbardziej zaskakujesz szybkim obrotem spraw, nigdy nie czytałam opowiadania, w którym tyle się dzieje. XDDD KOCHAM, CHCĘ DALEJ. :-)
OdpowiedzUsuńOMG !
OdpowiedzUsuń1. Nie wierze, że to sie już kończy :/
2. Ten rozdział jest aljfhalkjkjlasdkfj *-*
czekam na następny :D
@and_disappear
Szkoda że masz już zakończenie tego bloga :( Ale rozdział jest dhidtuug ♡♡♡♥♥♥♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuń