czwartek, 3 października 2013

Rozdział 28

włącz: http://www.youtube.com/watch?v=My2FRPA3Gf8


Zobaczyłam Harrego leżącego na ziemi. Zayn z Liamem trzymali Nialla. Pobiegłam do Harrego, padłam na kolana i próbowałam wyczuć jakikolwiek puls. Nic.
Zaczęłam płakać i krzyczeć.
- Co ty zrobiłeś?! - Wykrzyczałam przez płacz.
- Nikt nie będzie stał nam na drodze do szczęścia.
- Daj mi telefon! - Wstałam.
- Nie. - Zdenerwował mnie jeszcze bardziej. Miałam ochotę zabić go.
- To nie. - Znów klęknęłam przy moim przyjacielu.
- Harry? Harry odezwij się! Jakikolwiek znak! Nie możesz mnie zostawić, nas! - Płakałam co raz bardziej, nie mogłam uwierzyć co się dzieje. Pobiegłam do kuchni po apteczkę. Jednak były tam tylko plastry. Wróciłam szybko do salonu. Nie było ich. Nie było Nialla. Jestem żałosna. Jedyne co przyszło mi do głowy to pojechać do babci Harrego. Wytłumaczyć wszystko, zasługuje na to. Złapałam za klamkę drzwi, zamknięte. Zaczęłam szperać po kieszeniach Harrego szukając telefonu. Jest. Wybrałam numer Zayna.
- Co? - Ten głos.. Ten obrzydliwy głos.
- Wypuść Nialla!
- Jak będę chciał.
- Po co ci on?!
- Nie twój biznes.
- Tak najlepiej zabij wszystkich idź do burdelu, prześpij się z jakimiś dziwkami i wszystko będzie dobrze.
- Jesteś żałosna.
- Żałosna byłam kiedy wierzyłam ci że wszystko będzie zajebiście. Nie obchodziło mnie zdanie innych, liczyłeś się tylko ty. Wiesz co? Kochałam cię. Miałeś być pierwszym i ostatnim, ale wolałeś wszystko spierdolić. - Usłyszałam krzyczący głos Nialla.
- Uciekaj! Nie martw się po prostu..
- Rozłączyli się. Załamałam się. Jestem zamknięta w domu psychopaty z ciałem mojego przyjaciela. Nie miałam wyjścia. Musiałam uciec i znaleźć pomoc. Pobiegłam na górę. Weszłam do sypialni Zayna. Przebrałam się w jego ciuchy. Poszłam do schowka gdzie były narzędzia. Wzięłam jakiś młotek i parę innych rzeczy. Podeszłam do szklanych drzwi od ogrodu i zaczęłam walić w szybę z całej siły. Jedyne co udało mi się zrobić to małe pęknięcia . Odwróciłam się w stronę ciała Harrego.
Znów łzy na moich policzkach. Osunęłam się po drzwiach w dół. Jestem okropna. Żałosna i cholernie głupia. Nie mam pojęcia co jest mojemu ojcu, Demi. Gdzie jest Demi? Jeśli Zayn jest takim bratem jak chłopakiem to sprzedał ją komuś. A co z Louisem? Co z Niallem? Drzwi wejściowe roztrzaskały się.
- Policja! Ręce na ścianę! - Policja?!


Mam nadzieję że rozdział się podoba. ;) Komentujcie <3 ily xx

5 komentarzy: