sobota, 20 lipca 2013

Rozdział 1

Jestem Miley. Mam tylko tate, moja matka powiesiła się 2 lata temu. Dzisiaj nadszedł dzień przeprowadzki, ja i tata przeprowadzamy się do Londynu z powodu jego nowej pracy, zawsze o tym marzyłam lecz teraz to okropne. Nie znam tam nikogo, a tutaj zostawiam całe swoje życie. Za tydzień kończę 17 lat w sumie się cieszę ale z drugiej strony w urodziny będę sama z tatą.. Nadeszła godzina przeprowadzki,  było cicho, słychać było tylko kropelki deszczu uderzające o szybę, siedziałam w swoim pokoju myśląc o przyszłości. Tą ciszę przerwał tata.
- Miley!
- Już idę! - wzięłam telefon i zbiegłam na dół.
Wsiedliśmy do auta i ruszyliśmy. Podróż dłużyła mi się więc pozwoliłam sobie zasnąć. Obudził mnie tata.
- Wstawaj, jesteśmy na miejscu. - uśmiechnął się po czym wysiadł z samochodu. Przez okno zobaczyłam piękny dom, był ogromny. Szybko rozpięłam pasy i otworzyłam drzwi. Weszłam do środka, było przepięknie.
- Córciu podoba ci się? - Do domu wszedł tata z walizkami.
- Tato tu jest pięknie! - Pocałował mnie w czoło po czym wyszedł po moje rzeczy.
Wybiegłam z domu.
- Ale tatuś, skąd ty miałeś tyle kasy?
- Miley zmieniłem pracę.
- Zostałeś dilerem? - Zaśmiał się.
- Nie, jestem agentem nieruchomości.
- Aaaaha. - Posłał mi ciepły uśmiech.
- Masz tu walizki i idź na górę do swojego pokoju.
- A który to będzie mój pokój?
- Szczerze mówiąc to na górze masz pokój,łazienkę, garderobę i małą kuchnie.
- Co?! To góra jest moja a dół twój?
- Tak.
- To ja lecę! - Pobiegłam na górę i rzuciłam się na łóżko. Jak się rano okazało zasnęłam.
Spojrzałam na telefon jest 6.49 pora wstawać bo dzisiaj szkoła.
Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic i umyłam zęby. Rozczesałam włosy, ubrałam się w:
http://img.likely.pl/photo/large/20121216/stylizacje-do-szkoly-likely-pl-01d51001.jpeg
Po czym zeszłam na dół.
- Tato, odwieziesz mnie prawda?
- Oczywiście. W lodówce u siebie masz chyba naleśniki.
- Dziękuje nie jestem głodna.
- Jak wolisz.
Wsiedliśmy do auta.  Jechaliśmy w ciszy. Samochód się zatrzymał.
- Jesteśmy.
- Tato boje się.
- Miley uwierz w siebie. - Podał mi jakieś kluczę.
- Do czego są?
- Do domu.
- Co?
- Nie przyjadę po ciebie.
- Okej. - Pocałowałam tatę w policzek po czym weszłam do budynku. Jedyne co czułam to narkotyki i fajki. Większość dziewczyn nosiła spódniczki ledwo zakrywające pośladki. Bałam się. Podeszłam do swojej szafki by schować telefon i wyjąć książki. Gdy nagle poczułam dłonie na moich biodrach. Odwróciłam się i zobaczyłam Mulata.
- Nowa? - Gdy to powiedział poczułam sam alkohol.
- Tak.
- Jak się nazywasz?
- Miley. - Sztucznie się uśmiechnęłam.
Zorientowałam się że wszyscy na nas patrzą.
- Ymm a ty jak się nazywasz? - Spojrzał mi w oczy.
- Zayn jestem. - Pogładził mnie po policzku.
Bałam się go, bałam się tej szkoły. Na szczęście zadzwonił dzwonek. Zayn zabrał ze mnie ręce.
- No to Miley widzimy się później. - Pobiegłam na pierwszą lekcje.  Był to angielski. Usiadł koło mnie chłopak w lokach.
- Hej. - Uśmiechnął się.
- Hej. Jestem Miley.
- Harry. - Od jego jedynego czuć było jedynie gumę do żucia. Spodobał mi się.

3 komentarze:

  1. Awrrr awrrr. ! < 3
    Już kocham bloga ♥
    ~Kaja.

    OdpowiedzUsuń
  2. super super i jeszcze raz super <3 cudowny rozdział <3333333333333 kiedy następny?

    ~Paula~

    OdpowiedzUsuń
  3. jesu ♥ ,super to jest !! daj wiecej tych rozdziałow prosze !! <3

    Weronika

    OdpowiedzUsuń