wtorek, 30 lipca 2013

Rozdział 10

Obudziłam się rano, zegarek pokazywał 9. Wstałam po cichu i poszłam do łazienki by się ogarnąć. Wzięłam prysznic torbę i zeszłam na dół. Niall stał na dolę i robił jajecznicę a Louis oglądał wiadomości.
- Księżniczka wstała. - Zaśmiał się Niall.
- Gdzie jest ten idiota?! - Wydarłam się w stronę Louisa.
- Kto? - Zapytali zdziwieni.
- Kto?! Ten chuj, ten dupek co mnie.. - Nie dokończyłam, rozpłakałam się, nogi ugięły mi się i upadałam na podłogę. Podbiegł do mnie Niall. Wziął mnie na ręce i położył na kanapie.
- Lou ona chyba mówi o Zaynie. - Powiedział Niall.
- Co ci zrobił? - Zapytał Louis.
- On? Ten idiota jak nigdy nic zgwałcił mnie! Tak po prostu. - Jeszcze bardziej się rozpłakałam.
- Słyszeliśmy..
- Zabierzcie mnie do domu.
- Nie ma mowy.
- Co? Ja nie chce go widzieć.
- Zayn musiał jechać, powiedział że mamy cie nakarmić i zająć czymś, a jak wróci to porozmawiacie.
- Nie mam o czym z nim rozmawiać.
- Zadzwonić do niego?
- Chcesz to dzwoń, nie będę z nim rozmawiała.
Louis zadzwonił do Zayna i włączył głośno mówiący.
- Hej Zayn.
- Hej Lou. Moja księżniczka już wstała? - Po tych słowach wybuchłam.
- Księżniczka?! Jesteś skończonym chujem Zayn, chujem! - Wzięłam torbę i szłam w stronę drzwi. Ktoś złapał mnie za nadgarstek i bardzo mocno go ścisnął.
- Nigdzie nie idziesz.
- Dobrze, trzymajcie mnie tu jak niewolnice, może jeszcze mnie zgwałcicie jak wasz kolega? - Usiadłam na schodach.
- Lou, zaraz tam będę. - Usłyszałam głos Zayna z telefonu. Łzy znowu były na moich policzkach. Nie mogę mu wybaczyć, nie mogę. To za dużo. Z Harrym będzie mi lepiej. Nie, u Harrego nie mam powrotu, zraniłam go. Nie wybaczy mi. Myślałam tak godzinę. Podbiegł do mnie ktoś i przytulił mnie. Nie miałam siły podnieść głowy do góry. Złapał mnie za podbródek i delikatnie przekręcił w jego stronę zmuszając tym do patrzenia w jego oczy. Zobaczyłam te piękne brązowe oczy. Już mnie czarował. NIE!  Dałam mu z liścia i wstałam, usiadłam na blacie w kuchni. Podszedł do mnie i przytulił.
- Zostaw mnie. - Odepchnęłam go.
- Miley co się stało? - Powiedział jak nigdy nic.
- Co? Pytasz się co się stało?! Wczoraj po prostu zrobiłeś to! - Moje oczy znowu wypełniły się łzami.
- Ale zgodziłaś się? - Czy on pamięta co on zrobił?!
- Nie! Zayn to nie był seks! Ty mnie zgwałciłeś! - Znów, płacz.
- To nie możliwe. Ja nie mogłem.
- Zayn zrobiłeś to, zrobiłeś. Idź popatrz na prześcieradło u siebie, jest całe w krwi.  - Jedna łza spłynęła po jego policzku. On płaczę.
- Miley ja wiem że ja jestem chujem, zrobiłem to a ty nie chciałaś. Przepraszam. - Ukląkł przede mną i przepraszał.
- Zayn ty się nie kontrolujesz. Ja nie mogę być z kimś, kto raz jest normalny a potem mnie biję i gwałci.
- Ja obiecuję, zmienię się. Proszę cię tylko nie zostawiaj mnie! - Płakał, uśmiechnęłam się i złapałam go za ręce, pomogłam mu wstać i go przytuliłam. Na dół zeszła Demi.
- Brat ty płaczesz? - Spojrzała na niego.
- Spieprzaj. - Zaśmiała się, nalała sobie soku i poszła na górę.
- Miley ja cię przepraszam. - Uśmiechnęłam się i pocałowałam go.
- Zawieziesz mnie do domu?
- Tak, ale najpierw jedziemy na zakupy.
- Zayn, nie musisz.
- Muszę. - Uśmiechnął się.
- Zayn bierzesz? - Niall wyjął małą torebeczkę z białym proszkiem w środku.  Uśmiechnął się do Nialla a potem spojrzał na mnie.
- Nie, dzisiaj nie. - Złapał mnie za rękę i pociągnął do drzwi. Założyliśmy buty i wsiedliśmy do auta. Jechał bardzo szybko.
- Zayn, zwolnij. - Posłuchał się mnie. Jeździłam opuszkami palców po jego karku. Uśmiechnął się.
Wysiedliśmy na dzielnicy jakiś klubów. Zayn złapałam mnie za rękę i weszliśmy do klubu o nazwie Loca. Byli tam jeszcze pijani ludzie z wczorajszej imprezy. Przy jednym stoliku siedziała blondynka z naszej szkoły a obok niej Harry. Coś mnie zabolało, pękło. Harry mnie zobaczył. Zaczął całować się z dziewczyną, tak na złość, specjalnie. Kiedy Zayn do mnie podszedł przytuliłam go, namiętnie całowałam. Chwyciłam jego ręce i umieściłam je na swoich pośladkach. Zadowolony Malik zaczął mruczeć z zadowolenia. Kącikiem oka zauważyłam jak Styles opuszcza klub razem z dziewczyną.


Podoba się? Co do wcześniejszego, jest drastyczny bo szybko tam się to stało. Normalnie byłyby to 2 rozdziały. ;) 10 komentarzy i następny :] xx

9 komentarzy:

  1. super, nie mogę doczekac sie nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. WoooW.... To mnie zaskoczyłaś ;o
    CZekam ;D

    @and_disappear

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że Miley mu tak szybko wybaczyła. No ale może potoczy się jakaś walka pomiędzy Harrym a Zaynem. Świetny rozdział czekam na nn. ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że Miley mu tak szybko wybaczyła. Może potoczy się jakaś akcja pomiędzy Harrym a Zaynem. Czekam na kolejny rozdział i ten jest jak zwykle świetny. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorry pisze na telefonie i mi wyskoczyło że nie napisałam to 2 ten sam kom wstawiłam. :-*

      Usuń
  5. ciekawe czekam na next'a

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to w jaki sposób piszesz *______*

    OdpowiedzUsuń