- Skąd ty tyle o nim wiesz?
- Nie chcę o tym mówić.
- Ok, nie będę cię zmuszać.
- Chcesz się czegoś napić?
- Wodę poproszę.
Poszłam do kuchni po wodę, gdy wróciłam postawiłam szklankę na stoliku. Chłopak od razu ją wziął.
- Miley, może opowiesz mi coś o sobie?
- Cóż, mam 17 lat urodziłam się w Liverpoolu. Moja matka nie żyję od 2 lat zostałam sama z ojcem.
- O przepraszam. Nie wiedziałem..
- Nic nie szkodzi. Nie brakuje mi jej.
- Czemu?
- Powiesiła się. Od kiedy skończyłam 8 lat ciągle piła i zdradzała tatę.
- Ahh. Znam to, ja nie mam ojca. Zostawił nas jak miałem 10 lat.
- Los jest taki nie sprawiedliwy.
- Niestety.. Poznałaś już okolice?
- Znam tylko drogę do szkoły.
- Chcesz się przejść? Pokaże ci parę fajnych miejsc.
- Pewnie.
Zeszliśmy na dół po czym założyliśmy buty, wyszliśmy, zamknęłam drzwi i opuściliśmy dom.
- Podoba ci się tutaj?
- Okolica tak, szkoła nie zbyt.
- Rozumiem cię.
- Jak myślisz jaki będzie następny krok Zayna?- Zapewne przyjdzie kiedyś po ciebie do domu. Zabierze cię do siebie lub do jakiegoś klubu i wiesz..
- No to kiepsko.
- Chodź tam. - Złapał mnie za przedramię i pociągnął do małego lasku. Zakrył mi oczy.
- Co ty robisz? - Zaśmiałam się.
- Zobaczysz. - Zabrał ręce. Zobaczyłam piękne miejsce. Nawet nie wiedziałam że mieszkam w takiej pięknej okolicy.
- Wow. Harry tu jest pięknie.
- Wiem, przychodzę tu zawsze kiedy mam doła lub jakiś problem.
- No to teraz też będę tu przychodzić. - Uśmiechnął się.
Usiedliśmy przy jakimś murze.
- Co do Malika to oddaj mu się, a nie będziesz cierpiała.
- Boję się go.
- Nie pokazuj mu tego.
- Dlaczego?
- Wykorzysta to przeciwko tobie.
- A co jak zmienię szkołę?
- I tak cię znajdzie.
- Dlaczego ja? - Niekontrolowane łzy spłynęły po moich policzkach.
- Nie bój się. Postaram się ci pomóc.
- Obiecujesz?
- Obiecuję. - Pocałował mnie.

Pisz pisz
OdpowiedzUsuńKiedy nowy ?
OdpowiedzUsuń