- Dlaczego mi pomagasz?
- Nie chcę patrzeć na ból kolejnej dziewczyny wykorzystanej przez Zayna.- Dlatego mnie pocałowałeś? - Uśmiechnął się.
- Podobasz mi się.
- Ahha.
- Nie mów Zaynowi.
- Bo?
- Jak się dowie to obydwoje oberwiemy.
- Okej. Może już wrócimy?
- Dobrze.
Wstaliśmy z ziemi po czym zaczęliśmy iść w stronę mojego domu.
- Tu masz mój numer. - Podał mi małą karteczkę.
- Dziękuje ci.
- Nie ma za co.
- Owszem jest.
- Dzwoń zawszę jak będziesz miała kłopot.
- Okej. - Zatrzymaliśmy się pod moim domem.
- Do zobaczenia jutro.
- Pa! - Weszłam do domu, i pobiegłam na górę. Położyłam się na łóżku i zaczęłam czytać książkę. Po 3 godzinach usłyszałam że ktoś wchodzi.
- Miley Jestem!
Zbiegłam na dół by przywitać się z tatą.
- Hej.
- Coś się stało?
- Nic, tylko zwolniłam się na początku 2 lekcji, źle czułam się.
- Ale już lepiej?
- Taak.
- Jesteś głodna? Mogę zrobić spaghetti.
- Możesz zrobić.
Poszłam na górę by kontynuować czytanie. Po 20 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Tata je otworzył.
Nie interesowało mnie kto to więc nie schodziłam. Po chwili usłyszałam wchodzenie po schodach. Moje drzwi od pokoju się otworzyły a w drzwiach zobaczyłam Zayna.
- Nie krzycz bo pożałujesz. - Milczałam.
- Czego chcesz?
- Spotkać się z moją dziewczyną.
- Aha.
Usiadł koło mnie i złapał mnie za podbródek zmuszając tym do patrzenia w jego oczy.
- Dlaczego nie było cię później w szkolę?
- Źle się czułam.
- Twój przyjaciel też się źle czuł?
- O czym mówisz?
- Wiesz co? To dziwne, znikasz ty i Harry. Hmm.
- To nie twoja sprawa.
- Będzie kara..
- Co?!
- Jutro w szkolę dostaniesz ode mnie ciuchy. Założysz je i na 18 będziesz czekała gotowa tutaj.
- Nigdzie nie idę.
- Idziesz.
- Nie zmusisz mnie.
- Założysz się?
- Nie idę.
- Złapał mnie za podbródek po czym uderzył mnie w twarz. Puścił mnie i zaczął iść w stronę drzwi.
- Do zobaczenia jutro kotku.
Siedziałam cicho i płakałam. Napisałam smsa do Harrego. 'Przyjedź'
- Miley! Chodź na obiad!
Poprawiłam makijaż i zeszłam na dół. Usiedliśmy przy stolę.
- Kim był ten chłopiec?
- Nie przedstawił ci się?
- Powiedział że znacie się ze szkoły. I że przyniósł ci lekcje. Bardzo miły był.
- No to powiedział ci prawdę.
Zadzwonił dzwonek.
- To pewnie Harry. Poszłam otworzyć drzwi. Nie myliłam się.
- Wejdź.
Weszliśmy do jadalni.
- Tato to jest Harry. Mój kolega.
- Miło mi. Nie jesteś głodny?
- Nie dziękuje. Jadłem już.
- Ja też już dziękuje.
- No to idźcie do siebie.
Poszliśmy na górę. Wskazałam Harremu łóżko. Usiadł na nim.
- Co się stało?
- Uderzył mnie.
- Kto?!
- Zayn.
- Gdzie go spotkałaś?
- Przyszedł tutaj. A tata go wpuścił.
- O boże. Zaczyna się.
- Nienawidzę go.
- Czemu cię uderzył? Musiał mieć powód... Odmówiłaś mu prawda?- Tak.. - Popłakałam się
No a kurwa co miała zrobić ( sorry wkurzyłam się ) zgodzić się ? No oczywiście że nie świetny rozdział czekam z utęsknieniem na next i nawet znam taki bog co ma taki sam szablon jak twój to na początku nawet myślałam że to tamten ale obydwa blogi są podobne bo Zayn też tam jest chujem ( sorry po raz kolejny ale jak ja mam go inaczej opisać ) tylko że tam najlepszym jej przyjacielem jest Liam I Zayn ją zgwałcił i ma z nim dziecko. Okey rozpisałam się ale co do rozdziału to fajnie jakby był dłuższy. ♥
OdpowiedzUsuńSorry możesz źle pomyśleć chodzi mi o to tam powyżej w tym 2 zdaniu że ona nie mogła się zgodzić na to co proponował jej Zayn i że rozdział jest świetny chociaż inni to czytając mogą to inaczej zrozumieć.
UsuńPodaj linka do tego bloga.
UsuńRozumiem o co chodzi. Jest pełno takich blogów, staram się pisać inaczej ale jakoś mi nie wychodzi. :c
UsuńJutro postaram się napisać dłuższy rozdział. :) x
Fajny :)
OdpowiedzUsuńKiedy nowy?
OdpowiedzUsuń