sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 6

Pierwsza lekcja minęła dość szybko, druga i 3 również. Teraz mamy obiad, cudownie. Zgłodniałam. Kiedy szłam w stronę stołówki nie wiadomo skąd pojawił się Zayn.
- Miley! 
- Co?
- Chodź. - Złapał mnie za rękę. Ciągnął mnie w stronę wyjścia.
- Gdzie idziemy?
- Na obiad.
- Ale stołówka jest tam. - Wskazałam mu stołówkę.
- Nie będziesz tam jadła. 
- Ale wrócimy na ostatnią lekcje?
- Tak. 
Kiedy opuściliśmy szkołę wsiedliśmy do jego samochodu, jechał bardzo szybko. Zatrzymał się pod jakąś restauracją. Wysiadłam z samochodu, Malik zamknął auto i złapał mnie za rękę. Usiedliśmy przy stoliku. Zayn od razu zamówił jakieś jedzenie. Kelnerka przyniosła jakieś mięsne potrawy. 
- Nie jesteś głodna?
- Nie chodzi o to.
- A o co do cholery?!
- Ja jestem wegetarianką..
- Aha. Trzeba było mówić od razu. 
- Przepraszam cię. 
- Dobra już. 
Zawołał kelnera, po chwili przyniósł jakieś sałatki.
- Dziękuje. 
- Jak ty możesz to jeść? - Wziął kolejny kęs kotleta.
- Normalnie, to jest dobre. Chcesz posmakować?
- Okej. - Wziął trochę i uśmiechnął się.
- I jak?
- Dobre. 
Było bardzo fajnie. W ogóle zapomniałam o zamiarach Zayna do mnie. Był trzeźwy, był nawet miły. 
- O już 13, może wrócimy?
- Tak. 
Wstaliśmy od stołu i zaczęliśmy iść w stronę samochodu. Zayn spoglądał na jakiegoś faceta który patrzył się na nas. Po chwili mocno mnie przytulił i pocałował w czoło. Poczułam się bezpiecznie.
- Nie znałam cię od tej strony. 
- Nie spieprz tego.
- Co masz na myśli?
- Normalnie nie jestem taki dla dziewczyn. Ty jesteś inna. - Czułam jak robię się czerwona. Uśmiechnęłam się lekko. Po chwili siedzieliśmy już w aucie. Zayn włączył radio. Śpiewałam pod nosem, ściszył je. 
- Co robisz?
- Ładnie śpiewasz.
- Niee. 
- Tak. 
Zanim się obejrzałam a już byliśmy pod szkołą. Ostatnia lekcja dzisiaj to francuski. Jak się okazało spóźniliśmy się. Zayn był w innej klasie. Odprowadził mnie pod moją klasę otworzył drzwi i po francusku wytłumaczył nauczycielce dlaczego mnie nie było. Z tego co zrozumiałam to się zgubiłam. Hahaha on jest taki słodki.  Usiadłam w ostatniej ławce obok jakieś dziewczyny. Wyglądała na miłą.
- Hej. Miley. - Podałam jej rękę.
- Cześć. Demi. - Uśmiechnęła się i uścisnęła moją dłoń.







Nie mam weny :c      5 komentarzy i następny :) xx

5 komentarzy:

  1. Zayn i miły dziwne ale teraz to mnie zaciekawiło czekam upragnienie na nn ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju super strasznie mi się podoba! <3 kocham kocham kocham i czekam na next ;3 mam nadziej ze pojawi się szybko ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest fantastyczne! Kocham ciebie! Czekam na następną część <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział *.* czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń