poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 9

*Następnego dnia* Oczami Harrego:
Zostawiła mnie, zostawiła mnie dla tego idioty. Dlaczego ona wierzy w to że on się dla niej zmieni? On zmieniał się dla każdej dziewczyny. Zrobi wszystko żeby ją zaliczyć. Kocham ją i nie chce żeby cierpiała ale to jej decyzja.. Dzisiaj sobota, chcę się zabawić więc idę do klubu zwanego ''Loca'' Nigdy tam nie byłem.
** Oczami Miley**
Dopiero do otworzyłam oczy, godzina 11. Wstałam i poszłam do łazienki. Umyłam zęby i weszłam pod prysznic. Wyszłam w samym ręczniku by zajrzeć do szafy. Wyjęłam ubrania na dzisiaj i na jutro, bo nocuje u Zayna. Ubrałam się w: http://m.ocdn.eu/_m/df781ae3fb708e090510317a0dcbd932,62,37.jpg wysuszyłam włosy i zeszłam na dół. Na dole siedział tata, facet i młody chłopak może w moim wieku. Weszłam do kuchni gdzie siedzieli i się przywitałam.
- Dzień dobry. - Powiedziałam dość głośno, chyba za głośno..
- O jesteś. Chciałem ci przedstawić Nicka i Johna. - Powiedział tata wskazując na dwóch facetów.
- Miło mi, Miley. - Posłałam im ciepły uśmiech. Odwzajemnili go.
- Więc John to tata Nicka. Będą z nami mieszkać. - Eem CO?! Ciekawe kurwa gdzie.
- No dobrze. - Uśmiechnęłam się sztucznie.
- Na górze są 2 sypialnie i na dole również więc górę będziesz miała z Nickiem. I chciałbym żebyś przez jakiś czas chodziła z nim do szkoły bo jest nowy.
- No okej. - Nie cieszyłam się z tego ale cóż. Zrobię to.
- Teraz może oprowadzisz go?
- Dobrze tato. Chodź Nick. - Gdy pokazywałam mu górę rozmawialiśmy cicho. Weszliśmy do mojego pokoju, usiadł a moim łóżku.
- No Nick, ile masz lat? -Dla mnie było proste, jesteś młodszy - masz przekichane.
- Przed wczoraj skończyłem 17.
- Co?! - No to klops..
- S I E D E M N A.. - Przerwałam mu.
- Dobra zapomnijmy o latach, góra teoretycznie jest moja.
- Ile ty masz lat? - Podszedł do mnie i uśmiechnął się.
- 17..
- Skończone? - Zaśmiał się.
- Za 5 dni mam urodziny.
- Mam cię.  Jestem starszy.
- Człowieku to tydzień różnicy!
- Zawsze coś. - Droczył się ze mną. Fajny był. NIE JA MAM ZAYNA!!!!! Zabiję się.
- Dobra dzisiaj mnie nie będzie.
- A gdzie się wybierasz?
- Do chłopaka.
- Masz chłopaka?? A tata wie? - Znowu był za blisko mnie. Stało się pocałowałam go.
- Co to było? - Uśmiechnął się.
- Zapomnij o tym. - Wzięłam torbę i zeszłam na dół.
- Tato ja idę! - Już łapałam za klamkę..
- A gdzie?
- Do Zayna.
- Wrócisz na kolacje?
- Nie, wrócę jutro na obiad.
- Aha. Dobra baw się dobrze.
- Pa. - Wyszłam z domu i usiadłam na ławce przed domem. Zadzwoniłam do Zayna.
- Hej. Przyjedziesz po mnie?
- Tak, zaraz będę. - Rozłączył się
Nie minęło 10 minut a był.  Wsiadłam do auta i chciałam go pocałować ale odsunął się.
- O co ci chodzi.
Nie odpowiedział.. Znowu. Samochód się zatrzymał pod ogromną willą.
- Zayn to twoje? - Nie mogłam uwierzyć.
- Nie do końca moje.
- To kogo?
- Moje i chłopaków.
- Aha.
Weszliśmy do środka było tam pięknie. Nie było tam nikogo ale było słychać jęki. Jęki stosunku. Tak razy 2. Zayn wziął pilota i włączył telewizor.
- Po co włączyłeś Disneya?
- A chcesz słuchać jak się kochają?!
- Nieee.
- No właśnie. Usiedliśmy w salonie i rozmawialiśmy. Po godzinie na dół zszedł Louis.
- O heej Miley.
- Cześć.
- Koleś mówiłem ci że przyprowadzam laskę a ty mi tu.. - Powiedział Zayn.
- Sorka zapomniałem. - Wille opuściła pół naga dziewczyna. Zayn nawet na nią nie spojrzał.  Po 20 minutach zlazł Niall a za nim kolejna pół naga laska. Kurwa gdzie ja jestem.
- Cześć słonko. - Powiedział Niall a Zayn rzucił na niego spojrzenie mordercy.
- Heej - Uśmiechnęłam się.
- Miley chodź. - Złapał mnie za rękę i pociągnął na górę. Usiedliśmy na łóżku.
- Czemu tak gapiłeś się na Nialla?
- Bo gapi się na ciebie jak na te jego lalunie.
- Nie bój się nie pójdę z nim do łóżka.
- O ciebie się nie boję, a bardziej o to że to on wskoczy ci do łóżka.
- Aha. Gdzie Demi?
- Kurwa kto?
- Demi.
- U siebie.
- Pokażesz mi gdzie to?
- Nie, dzisiaj jesteś u mnie.
- No dobrze.
Do pokoju zapukał Niall.
- Ej Zayn. Jedziemy.
- O kurwa.
- Zayn gdzie?
- Zostajesz.
- Dobrze.
- Tam jest Demi idź do niej, ja wrócę na noc. - Wskazał mi drzwi na przeciwko i wyszedł
Zapukałam do nich, na łóżku siedziała Demi, czytała coś.
- Oo Miley! Hej! Co ty tu robisz?
- Nocuje.
- U kogo?
- U twojego brata. - Uśmiechnęła się.
- Chcesz się czegoś napić?
- Nie dziękuje.
- Dobrze.
- Powiedz mi coś o Zaynie, proszę cię.
- Kiepsko trafiłaś.  Opowiedziała mi bardzo dużo, o tym że kiedy mieli po 12 lat ich rodzice się rozwiedli, zostali z ojcem. Zayn ma 18 lat, kiedy on miał 17 a Demi 16 ich ojciec wyjechał i ich zostawił. Wstrząsnęło mną. Gadałyśmy 4 godziny, godzina 17 i przyjechał Zayn. Zeszłam na dół do lodówki po wodę. Złapał mnie za pośladki. Szliśmy na górę. Postawiłam wodę na stolik i stałam tyłem do łóżka i przodem do Zayna.
- Mam na ciebie ochotę..
- Zayn, wiesz że.. - Nie dokończyłam popchnął mnie na łóżko całował mnie i rozbierał a ja krzyczałam. Był pijany. Zakrył mi buzię swoją ręką i zrobił to. A co zrobił? Zgwałcił mnie. Trwało to godzinę, płakałam. Po wszystkim ubrał się i wyszedł z pokoju, po prostu wyszedł. Przykryłam się kołdrą. Wiedziałam że krwawię. Nie spałam do 3 w nocy. Wrócił, położył się koło mnie i przytulił. Udawałam że śpię, pojedyncze łzy spływały po moich policzkach. Zasnęłam.



- Są to 2 rozdziały połączone w jeden. Mam nadzieje że się podoba. ;) 12 komentarzy i następny ;D


10 komentarzy:

  1. O boże.. troszkę drastyczny ;-;
    ale fajny.. taki inny :)
    czekam :D
    @and_disappear

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny, chociaż końcówka mnie zaskoczyła. Teraz jest szansa że Miley może być z Harrym. Z utęsknieniem czekam na nn. ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego cię zaskoczyła bo są to 2 rozdziały, normalnie byłyby jako 2 oddzielnie ;) xx

      Usuń
  3. Świetny! ;> czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam to <3

    OdpowiedzUsuń
  5. KOCHAM TO I CIEBIE! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie komentujcie bo inaczej nigdy nie będzie nexta!!! <3 Uwielbiam to *_____*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham to opowiadanie ;))) /Lolaa

    OdpowiedzUsuń
  8. KOMENTUJCIE!!!

    OdpowiedzUsuń